ZPB.by

Monday, Aug 20th

Last update11:15:31 AM GMT

You are here: Polacy na Białorusi Sport Zakochani w Dobiegniewie

Zakochani w Dobiegniewie

Email Drukuj PDF

Turniej piłki nożnejTurniej piłki nożnej
18 lipca br. mieszkańcy Dobiegniewa witali u siebie XVII. Międzynarodowy Młodzieżowy Turniej Piłki Nożnej im. Kazimierza Górskiego „ZINA DOBIEGNIEW CUP 2011”, który trwał do 23 lipca. O piękne puchary walczyły 76 ekip z sześciu krajów (Litwy, Białorusi, Niemiec, Ukrainy, Szkocji oraz Polski).  Ogólnie w turnieju wzięło udział ponad 1300 chłopców w wieku od 10 do 17 lat. Na dodatek pierwszy raz zagrali przy sztucznym oświetleniu.

Piłkarska przygoda
Międzynarodowy Młodzieżowy Turniej Piłki Nożnej Dobiegniew CUP im. K. Górskiego posiada już wieloletnią tradycję. Od 1995 roku wspaniale promuje piłkę nożną wśród dzieci i młodzieży i zapisał się na stałe w kalendarzu piłkarskim Polski i Europy. Rokrocznie w lipcu na siedem dni dobiegniewski turniej odwiedzają młodzi piłkarze z różnych krajów w celu sprawdzenia swoich kwalifikacji i umiejętności piłkarskich. W wieloletnim okresie organizacyjnym turnieju w Dobiegniewie zagrało 16 163 zawodników z 931 klubów piłkarskich Polski i Europy. To piłkarska przygoda dla uczestników krajowych i zagranicznych.
Dobiegniew mądrze korzysta z szans, jakie stwarza mu organizowany od 1995r. turniej. Przed tegorocznymi zawodami na stadionie przy ul. Leśnej zostały zainstalowane sztuczne oświetlenie i automatyczny system nawadniania głównej płyty. Powstały jeszcze dwa korty tenisowe, boisko do piłki ręcznej i skatepark. A trybuny zostały gruntownie odnowione.Organizatorzy Dobiegniew Cup jeszcze w październiku ub. r. wysłali zaproszenia do klubów w 12 krajach.
Dzięki sponsorskiej umowie z firmą ZINA do Dobiegniewa przyjechali w br. trzej byli reprezentanci Polski: Radosław Majdan, Tomasz Hajto i Piotr Świerczewski. Majdan przeprowadził z adeptami futbolu pokazowy trening bramkarski, zaś wszystkie byłe gwiazdy wzięły udział w ceremonii zakończenia turnieju. A honorowy patronat nad imprezą, połączony z ufundowaniem nagród, zapowiedzieli: prezydent RP, Polski Związek Piłki Nożnej, Lubuska Rada Olimpijska, Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, Lubuskie Kuratorium Oświaty, Starostwo Powiatowe w Strzelcach Kraj oraz Rada Miejska w Dobiegniewie.
Budżet imprezy wyniósł około 320 tys. zł. W znacznej mierze złożyli się na niego sami uczestnicy, płacąc 280 zł za każdego zawodnika i 250 zł wpisowego od drużyny. Za te pieniądze prawie 1,5 tys. chłopaków przez tydzień uganiało za piłką na czterech trawiastych i jednym sztucznym boisku w Dobiegniewie.
By przyciągnąć gości z całej Europy, gospodarze miasta uruchomili internetowy portal turnieju z dodatkowymi stronami w językach angielskim i niemieckim. - Już dziś widzimy, że był to strzał w dziesiątkę - zapewnia Sylwester Putek, pracownik biura organizacyjnego. - Spodziewamy się, że w ślad za młodymi piłkarzami uroki Ziemi Dobiegniewskiej przyjedzie podziwiać co najmniej tysiąc dorosłych osób.
Inauguracja turnieju rozpoczęła się korowodem młodych sportowców. Mecze były rozgrywane od 19 lipca i trwały przez cały tydzień, kończąc się w sobotę finałami.
Każda drużyna, biorąca udział w turnieju, rozegrała minimum 6 spotkań.
Zawodnicy zakwaterowani zostali w salach szkolnych.Podczas turnieju zapewnione zostało pełne wyżywienie w stołówkach szkolnych oraz profesjonalna opieka medyczna.
Codziennie podczas trwania turnieju do dyspozycji uczestników był sprzęt pływający (kajaki, rowery wodne) na plaży nad jeziorem Osiek i przystani żeglarskiej Phanta Rhei; wycieczki do Muzeum Woldenberczyków oraz wesołe miasteczko.
W trakcie trwania turnieju odbywały się imprezy plenerowe. Najważniejsze to koncerty grup Cała Góra Barwinków (muzyka reggae) i Sidney Polak oraz zespołów Saragossa Show i Blenders, a wstęp na koncerty był wolny. Ostatnim akordem był tradycyjny pokaz ogni sztucznych.

Mecz organizatorów z trenerami
W ramach turnieju odbył się również mecz organizatorów z trenerami.  22 lipca na boisku głównym rozegrane zostało spotkanie pomiędzy organizatorami ZINA DOBIEGNIEW CUP 2011 a trenerami zespołów, biorących udział w turnieju. Spotkanie miało dwa oblicza, pierwsza połowa rozegrana została pod dyktando organizatorów, którzy w swoim składzie mieli byłego reprezentanta kraju - Tomasza Hajto, a ponadto cztery reprezentantki płci pięknej. W tej części meczu gospodarze spotkania zdobyli pięć bramek, a trzy z nich zdobył trener Błękitnych Dobiegniew – Łukasz Bulera.
Druga połowa rozgrywana była pod dyktando trenerów. Szkoleniowcy wystawili zupełnie inną jedenastkę, która imponowała szybkością i techniką. Niesieni dopingiem kibiców doprowadzili oni do wyrównania stanu bramkowego. Trzeba jednak zaznaczyć, że w spotkaniu nie chodziło o wynik, ale o dobrą zabawę i integrację. Zawody zakończyły się długą serią rzutów karnych, które wyłoniły zwycięzców - trenerów.  Kolejny pokazowy mecz pomiędzy organizatorami a trenerami rozegrany zostanie w przyszłym roku podczas XVIII. edycji ZINA DOBIEGNIEW CUP.

Szkoci zakochani w Dobiegniewie
Łukasz Rusin, trener drużyny szkockiej, przyznał się w zamiłowaniu do Dobiegniewa:
- Na XVI. edycję przyjechaliśmy jednym zespołem, a teraz aż 3 ekipami. Jest to skutkiem tego, iż  nasza  szkółka się rozrasta i to jest jakby pierwszy powód, ale bardzo spodobało nam się samo miasto. Zachęciliśmy rodziców dzieci z młodszej grupy, aby puścili z nami swoje pociechy. Wzięliśmy ze sobą dwie grupy  U-9 i jedną U-13, czyli razem 35 zawodników. Przyjechaliśmy do Dobiegniewa na siedem dni przed imprezą. Zaplanowaliśmy sobie tutaj zgrupowanie, ponieważ Dobiegniew nam się bardzo spodobał. Już teraz myślimy o przyszłorocznej edycji, żeby przy 18. turnieju zrobić obóz dla jeszcze większej liczby dzieciaków.
Powiedział również o założeniach na XVII. turniej ZINA DOBIEGNIEW CUP.
- Zawsze uczę moich podopiecznych, że gramy o zwycięstwo. I teraz nakreśliliśmy sobie właśnie taki cel. Natomiast technicznie rzecz biorąc głównym założeniem jest ogranie dzieciaków. To są zawodnicy, którzy muszą się jeszcze sporo nauczyć. Mamy nadzieję,  że wiele wyniesiemy z tego turnieju, podobnie zresztą jak w roku ubiegłym. Nie przytłacza mimo wszystko fakt, iż przegrywają podczas turnieju. Uczymy dzieci, że aby przenosić góry trzeba zacząć od małych kamyków. Wychodzimy więc z założenia, że dzieciaki muszą najpierw zapłacić frycowe, żeby za kilka lat to oni mogli odnosić sukcesy.

Ponowne spotkanie
Klub Sportowy Grodno uczestniczy w Dobiegniew CUP już po raz ósmy z rzędu. Tegoroczna wyprawa była trudna, jak żadna inna. Bo część wiz do Polski zawodnicy dostali dopiero 18 lipca. Nerwów było co niemiara. Ta wyprawa była sporym wydatkiem dla grodnian. Ale dzięki staraniom mera Grodna Borysa Koziełkowa, oraz kierownictwa zakładów „Azoty Grodno”, opłacono koszty przejazdu autokarem. A wszystkie pozostałe wydatki spadły na barki rodziców młodych piłkarzy. Nikt nie miał serca, żeby odmówić chłopakom, ponieważ oni przez cały rok mówili tylko o Dobiegniewie.
Na tegoroczną edycję turnieju grodnianie przyjechali 2 ekipami: rocznik 1998 (trener Władimir Andruszkiewicz), drużyna zajęła 8 miejsce,  oraz rocznik 2000-2001 (trener Siergiej Szlachowoj) – drużyna zajęła piąte miejsce i otrzymała Puchar Pocieszenia dla najlepszej drużyny w rozgrywkach pozafinałowych. W dodatkowych konkurencjach mistrzostwa zdobyli Michała Karkota – Mistrz Żonglerki Piłki Nogą oraz Daniel Gojlik – Mistrz Żonglerki Piłki Głową.
Na przyjazd KS Grodno czekali szczególnie dziewięciolatkowie Śląska Wrocław. Zawodnik tej drużyny Dominik Basiński i jego ojciec Piotr przywieźli do Dobiegniewa oryginalną koszulkę szkółki Ajaksu Amsterdam, którą wręczyli zawodnikowi drużyny grodzieńskiej Aleksandrowi Kremce. W poprzednich latach chłopcy tak bardzo się zaprzyjaźnili, że teraz nie mogli się doczekać ponownego spotkania. Aleksander urodził się bez lewej ręki, ale w piłkę nożną gra wyśmienicie. W pierwszym pojedynku z SP Orłem 2010 Wałcz strzelił przeciwnikom dwie bramki, a jego zespół wygrał 4:1.
- Gram na pozycji ofensywnego, środkowego pomocnika - powiedział 13-letni Sasza. - Do Dobiegniewa przyjechałem po raz trzeci. Dwa lata temu zająłem z kolegami drugie miejsce, a w ubiegłym roku pierwsze. Fajnie byłoby znów wygrać.
Grodnianie zaproponowali Śląskowi rozegranie towarzyskiego spotkania, na które zaprosili w charakterze widzów wszystkich pozostałych uczestników Dobiegniew Cup.

Joomla